
To było już trzynaste spotkanie w ramach cyklu pokazów Kolektywu Ćma, organizowanych wraz z Kinem U-jazdowski. Było to ostatnie wydarzenie pierwszego sezonu działania Kolektywu w Warszawie – pokaz monumentalnego obrazu, a zarazem skrajnie intymnego arcydzieła Roberta Gardnera Forest of Bliss. Zrealizowany w indyjskim świętym mieście Benares (Waranasi), znanym z całorocznych kremacji zmarłych na tzw. ghatach. To audiowizualna kontemplacja nad sferą sacrum i opowieść o przejściu pomiędzy światami. Reżyser wrzuca widza w sam środek rytuałów nad brzegami Gangesu. Od cięcia drewna na stosy pogrzebowe, przez modlitwy i kąpiele w rzece, aż po sam proces kremacji ciał. To traktat o uwięzieniu człowieka w nieuchronnym cyklu narodzin i śmierci, a także dnia i nocy. Świętość w filmie miesza się z materią, a materia ciągnie ku świętości.
Robert Gardner to ikona amerykańskiej awangardy dokumentalnej, antropolog, który zrewolucjonizował sposób myślenia o kinie etnologicznym. Jego dzieła często rezygnują z tradycyjnego komentarza zza kadru. Widz jego filmów niekiedy stawiany jest w roli wolnego od wszelkich wpływów świadka dziejących się na ekranie wydarzeń. Gardner traktował kamerę jako narzędzie zdolne uchwycić uniwersalność ludzkich praktyk i rytuałów, nie rezygnując nigdy przy tym ze swojej wrażliwości. Reżyser z wielkim szacunkiem i ostrożnością podchodził do społeczności, które stawiał w centrum swojego filmowego badania. Filmy Gardnera ze względu na wielką wartość dla kina etnologicznego wpisane zostały do National Film Registry. Przez lata związany był z Uniwersytetem Harvarda.



