Kolektyw Ćma współorganizował drugi pokaz w Krakowie wraz z tamtejszym Kinem Mikro. Zaprezentowany został wówczas film z naszego warszawskiego repertuaru, Miasto piratów Raúla Ruiza.
 
Raúl Ruiz to jeden z bardziej uznanych chilijskich reżyserów. Przez większość swojego życia osiadły w Paryżu, zmuszony wyjechać do niego w 1973 za sprawą pinochetowskiego puczu wojskowego. Od samego początku swojej drogi twórczej łamał wszelkie podstawy narracji filmowej, tworząc własny unikalny niezależny język zawieszony pomiędzy snem, a jawą, czerpiący garściami z dziecięcej wyobraźni, legend i baśni. Ruiz przeszedł drogę od awangardowego filmowca niskobudżetowych dzieł do coraz bardziej cenionego twórcy na scenie europejskiej odpowiedzialnego za duże filmowe produkcje. Zawsze jednak pozostał wierny swoim wyjątkowym, anarracyjnym poszukiwaniom. Był niezwykle płodnym twórcą. W jego dorobku znajduje się ponad 100 filmów, wiele z nich nieukończonych i ciężko dostępnych.
 
Kraków, tak samo jak już wcześniej Warszawa, doświadczył  w pełni jeden z najważniejszych, jak i także najdziwaczniejszych obrazów wczesnego okresu twórczości Ruiza – Miasto piratów (Ville des pirates). To dzieło kumulujące w sobie wszystkie ówczesne fascynacje reżysera, a także najdobitniej ukazujące sposób chilijczyka na swoje kino. Senna antynarracja, kalejdoskop przedziwnych postaci, przerażająca bajka, a także radykalne zabiegi wizualne. Wszystko to znajduje się w “Mieście piratów”, a to nawet nie początek…